Krzyczę

Krzyczę dźwięku nie wydając,
Płaczę wcale łez nie roniąc.
Po pomoc wyciągam ręce,
Która nigdy nie nadejdzie.

Zatracam się we wspomnieniach
O tych dawno minionych dniach,
Gdy życie miało sens, jeszcze
Było dla mnie dużo prostsze.

Szczęściu udało się uciec,
Bo zapomniałam jej zakryć -
Małej dziurki w drzwiach świata,
Który widziałam tylko ja.

Nie chcę już teraz odchodzić,
Ale nie mogę tutaj żyć.
Bez nadziei spadam w dół
Całą sobą zgięta w pół.

<< wroc