ŚMIESZNE SMSY Życzenia sms Miłosne sms Opisy gg Życzenia urodzinowe


Najlepsze smieszne smsy tylko u nas
Warto odwiedzić:
FREE JOOMLA TEMPLATE | GRY ONLINE | ŚMIESZNE FILMY | filmy 3gp | MEBLE DĘBOWE | |NIERUCHOMOŚCI TRÓJMIASTO | filmy mp4 | Dzwonki Mp3 | Telefony na Allegro pl | Zakłady bukmacherskie | Darmowe aplikacje symbian
WWW.SMSY.BIZ - Dowcipy o studentach
LG VX 4400B
Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha niedorzecznych odpowiedzi studenta. W pewnym momencie zwraca się do swego psa leżącego pod biurkiem:
- Azor! Wyjdź, bo zgłupiejesz!
Student zdaje egzamin z filozofii u ekscentrycznego profesora. W pewnej chwili profesor pyta:
- Jak by pan nazwał naszą rozmowę?
- Rozmowa dwóch uczonych ludzi.
- A jeśli jeden z nich okaże się durniem?
- Wtedy drugi zabiera swój indeks i wychodzi...
Na wykładach, starszy już profesor mówi do studentów:
- Za moich czasów nieobecność na zajęciach mogła być usprawiedliwiona tylko w dwóch przypadkach: gdy umarł ktoś z rodziny lub choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim. Z końca sali dobiega głos:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?! Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim namyśle mówi:
- W twoim przypadku, to możesz po prostu pisać druga ręką.
Mówi szeregowy do szeregowego:
- Porobimy sobie jaja z naszego kapitana?
- Lepiej nie - wystarczy ze robiliśmy sobie jaja z naszego dziekana.
Wsiada informatyk do taksówki. Taksiarz pyta:
- Jaki adres?
- 192.168.4.1
- Panie, nie dojadę, to adres prywatny!

- Kłos, łodyga, liście, korzenie...
Egzaminator próbuje jej podpowiedzieć, że nie wymieniła przy łodydze jeszcze kolanka:
- A jeśli jest pani ze swoim przyjacielem to gdzie on trzyma rękę?
Na to ona oprzytomniała:
- Ach tak no przecież jeszcze aparaty szparkowe.
Miesiąc do poważnego egzaminu. Student bierze książkę, aby zacząć się uczyć i nagle słyszy głos:
- Hej, to ja twoja intuicja! Nie ucz się, ja ci pomogę.
Skoro tak, to odłożył książkę. Jednak w tydzień przed egzaminem nie wytrzymał i znowu próbuje zacząć się uczyć. I znowu słyszy głos:
- Hej, to ja twoja intuicja! Mówiłam żebyś się nie uczył, ja ci pomogę.
Podobna sytuacja powtórzyła się dzień przed egzaminem. Nadszedł dzień prawdy. Student dostał kartkę z pytaniami. Otwiera, czyta i mówi:
- O cholera!
A intuicja:
- O k**wa!
Na egzaminie ustnym: Profesor pyta studenta który jak zwkle nic nie umie:
- Proszę pana, czy pan w ogóle chce skończyć studia?
- Tak panie profesorze.
- No to właśnie pan skończył.
Akademia Rolnicza. Egzaminator pyta dziewczynę o budowę rośliny - trawy. Ta kombinuje:
- Kłos, łodyga, liście, korzenie...
Egzaminator próbuje jej podpowiedzieć, że nie wymieniła przy łodydze jeszcze kolanka:
- A jeśli jest pani ze swoim przyjacielem to gdzie on trzyma rękę?
Na to ona oprzytomniała:
- Ach tak no przecież jeszcze aparaty szparkowe.
W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewą rękę przewieszony płaszcz. Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
- Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie że zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?
- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a całą noc się uczyłem bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać.
- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnią 5.0.
Studentka, bliska płaczu, po oblanym egzaminie:
- Panie profesorze ja naprawdę nie zasłużyłam na pałę.
- Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień jaki przewiduje regulamin.
Bóg postanowił sprawdzić we wrześniu, co też porabiają studenci. Zesłał więc na ziemię anioła, ten posprawdzał i wraca z raportem:
- Studenci medyka się uczą, studenci uniwereka piją, studenci polibudy piją.
Następną kontrolę zrobił w listopadzie:
- Studenci medyka ryją, studenci uniwereka zaczynają się uczyć, studenci polibudy piją.
Styczeń:
- Studenci medyka kują, aż huczy, studenci uniwereka ryją, studenci polibudy piją.
Początek sesji. Anioł wraca z ziemi i mówi:
Panie Boże, studenci medyka ryją dzień i noc, studenci uniwerka ryją dzień i noc, studenci polibudy się modlą.
A Bóg na to:
- i ci właśnie zdadzą
Dzień przed egzaminem kilkoro studentów nieźle się napiło. Następnego dnia, na salę egzaminacyjną wchodzi dwóch studentów, ledwie się na nogach trzymają, i bełkotliwym (z przepicia) głosem się pytają:
- Panie profesorze, czy będzie pan egzaminował pijanego?
Na to profesor:
- Nie, nie mogę.
- Ale panie profesorze, bardzo pana prosimy...
- No dobrze - zgodził się w końcu profesor.
Na to studenci odwrócili się do drzwi i krzyczš:
- Chłopaki, wnieście go
Co robi 10 koszykarzy z blondynką? Profesor mówi do studenta:
- Nie zaliczę panu roku. Ani razu nie był pan na zajęciach.
- Niech da mi pan szansę!
- Przykro mi.
- A gdybym tak wszedł na ścianę, przespacerował się po niej i zszedł spowrotem na ziemię, da mi pan 3?
- Co pan wygaduje, przecież to niemożliwe!!!
Jednak po dłgich namowach profesor zgadza się. Student, ku ździwieniu profesora, wchodzi na ścianę i spaceruje po niej tak, jakby chodził po ziemi. Profesor kiwa z niedowierzaniem głową, jednak obietnicy zamierza dotrzymać i bierze do ręki indeks. Uczeń jednak mówi:
- A gdybym wszedł na sufit, zrobił na nim parę fikołków, "spadając" spowrotem na sufit, dostanę 4?
Profesor nadal nie wierzy w możliwości studenta, jednak i teraz dał się przekonać. Student zrobił co mówił, a profesor nadal mocno ździwiony bierze się za wpisywanie oceny.
- A jeśli wejdę teraz na stół i obsiusiam pana, a pan pozostanie mimo wszystko suchy, postawi mi pan piątkę?
Profesor jest już wyraźnie zaciekawiony wyczynami studenta, więc się zgadza. Student wchodzi na stół, wyjmuje małego, po czym sika na profesora. Jednak tym razem nic nadzwyczajnego się nie stało i profesor jest cały mokry. Uczeń na to:
- Nooooo, niech zostanie czwórka.
Polecamy: