ŚMIESZNE SMSY Życzenia sms Miłosne sms Opisy gg Życzenia urodzinowe


Najlepsze smieszne smsy tylko u nas
Warto odwiedzić:
FREE JOOMLA TEMPLATE | GRY ONLINE | ŚMIESZNE FILMY | filmy 3gp | MEBLE DĘBOWE | |NIERUCHOMOŚCI TRÓJMIASTO | filmy mp4 | Dzwonki Mp3 | Telefony na Allegro pl | Zakłady bukmacherskie | Darmowe aplikacje symbian
WWW.SMSY.BIZ
LG VX 4400B
Przychodzi baba do lekarza z piłą w plecach.
- Oj, panie doktorze, proszę mi pomóc. Głowa mnie boli, a jak mnie suszy, i jeść nic nie mogę...
- To po co Pani piła?
Na lekcji Pani pyta dzieci :
- Jak spędziłyście rocznicę Rewolucji Pażdziernikowej ?
Dzieci:
- U mnie na obiad były pierogi ruskie.
- U mnie był barszcz ukraiński.
Pytanie dochodzi do Jasia: Ty jak?
- Proszę Pani... wraz z moim Tatą bawiliśmy się w Ruskich żołnierzy!
Pani:
- Wspaniale Jasiu! Na czym ta zabawa polegała?
- Poszliśmy do sąsiadki , ojciec ją wydutkał, a ja jej zegarek ukradłem!
Leci sobie samolot, a w nim ludzie różnych nacji. Nagle coś się psuje i samolot zaczyna spadać. Pilot ogłosił, że maszynę trzeba odciążyć,więc wyrzucono bagaż.
Samolot wrócił na poprzedni kurs, lecz nie minął kwadrans a znowu coś nawaliło. Ludzie patrza po sobie, kto dla ratowania współpasażerów poświęci się i wyskoczy. Nagle zrywa się Amerykanin i mówi, że skoro Batman, Superman i Spiderman to Amerykanie to on też może być hero, po czym wypił z barku całą Whisky, przeleciał wszystkie blondynki i z okrzykiem "FOR UNITED STATES!!!" wyskoczył.
Wszystko wróciło do normy, ale zaraz wszystko się powtórzyło Tym razem podniósł się Francuz i mówi, że skoro Amerykanin mógł to on też może. Wypił wszystkie czerwone wina jakie były w barku, przeleciał wszystkie brunetki i z okrzykiem "VIVE LA FRANCE!!!" - wyskoczył.
Po niedługim czasie sytuacja się powtarza, a wszyscy patrza na Polaka. Polak rozejrzał się, powiedzał:
-Czemu nie?.. wruszył ramionami, wypił WSZYSTKO co było w barku oraz własne zapasy, przeleciał WSZYSTKO co się ruszało i z okrzykiem "NIECH ŻYJE MOZAMBIK!!!"...wyrzucił Murzyna.
Nowe przedmioty od 1 września:
a) religia z elementami fizyki
b) religia z elementami biologii
c) dewocjonalia- zajęcia praktyczno-techniczne
Skala ocen z zachowania:
*przewielebny
*wielebny
*ledwie wielebny
*niewielebny
*666
Miesiąc do poważnego egzaminu. Student bierze książkę, aby zacząć się uczyć i nagle słyszy głos:
- Hej, to ja twoja intuicja! Nie ucz się, ja ci pomogę.
Skoro tak, to odłożył książkę. Jednak w tydzień przed egzaminem nie wytrzymał i znowu próbuje zacząć się uczyć. I znowu słyszy głos:
- Hej, to ja twoja intuicja! Mówiłam żebyś się nie uczył, ja ci pomogę.
Podobna sytuacja powtórzyła się dzień przed egzaminem. Nadszedł dzień prawdy. Student dostał kartkę z pytaniami. Otwiera, czyta i mówi:
- O cholera!
A intuicja:
- O k**wa!
Policjanci obserwują faceta jedzącego jabłko.
- Jak zje jabłko i wyrzuci ogryzek na chodnik, to wypiszemy mu mandat!
Facet zjadł jabłko, ale ogryzka jednak nie wyrzucił. Podchodzą do niego policjanci.
- Gdzie pan ma ogryzek?
- Schowałem do kieszeni.
- Po co?
- Jak mam chwilę czasu, to siadam, wydłubuję pestki, zjadam je i jestem mądrzejszy.
- O kurdę! Ty, Franek - zwraca się jeden policjant do drugiego - może kupimy od niego ten ogryzek?
Po chwili:
- Niech pan mi sprzeda ten ogryzek za 5 tysięcy.
- Nie ma mowy!
- No to za 20!
- O, nie!
Po chwili ulicą idą dwaj u?miechnięci policjanci z ogryzkiem kupionym za 100 tysięcy i wydłubują z niego pestki. Nagle jeden przystaje.
- Ty, Franek! Przecież za 100 tysięcy mogliby?my kupić ze 20 kilo jabłek! Z tyłu słychać głos faceta:
- O! Już zaczęło działać!!!
Jaś z Małgosią idą przez las. Nagle zauważyli w krzakach kochającą się parę.
- Jasiu, co on jej robi? - pyta Małgosia.
- Mierzy jej temperaturkę... - odpowiada Jaś.
Idą dalej i widzą drugą parkę, trzecią, czwartą... Doszli do polany.
- Jasiu, a może i ty zmierzysz mi temperaturkę? - proponuje zalotnie Małgosia.
- No nareszcie, bo już mi rtęć po nodze cieknie...
Rozmowa przed kasą PKP.
- Poproszę bilet.
- A dokąd?
- A co pani taka ciekawa?
W klinice psychiatrycznej zaciekawiony lekarz staje przy jednej z sal, z której dochodzi przeraźliwy krzyk. Widzi jak czterech wariatów trzyma swojego kolegę z sali, a piąty stoi obok z nożycami.
- Co wy tu robicie?
- Bombę termojądrową. Termos już mamy, brakuje nam jąder!!!
Pewnego razu Icek postanawia uciec z obozu koncentracynego. Na tą okazję zaopatruje się w przecinak do drutu,i w ciemną noc wymyka sie pod zasieki, i zaczyna z zapałem swą robotę. Nagle tóż nad jego głową pojawia sie głowa Hansa.
- Ty, Żydek? Co ty tutaj robisz?
- Ja? zbieram złom dla Rzeszy! - odpowiada ze strachem Icek.
- Acha.. No to masz tu jeszcze ze dwie kulki..
Polecamy: